Teksty (Reklama: tarczyca ,)
W radiostacji tego miasta był tylko jeden operator i nie mogłem się spodziewać, że przez całe dwadzieścia cztery godziny będzie czuwał przy aparacie. Poza tym jego sygnały nie były przystosowane do naszej częstotliwości. Dokładnie o godzinie czwartej usłyszałem głos Hillcresta. Tym razem nie oddaliłem się z aparatem od traktora. Rozmawiałem, opierając się o ściankę kabiny. Wszyscy mogli słyszeć każde słowo naszej rozmowy. Nie miało to już dla mnie żadnego znaczenia. Przede wszystkim poinformowałem go, że wykryliśmy winnych. W moim głosie nie było jednak triumfu. Powinienem był się cieszyć, ale zbyt wiele przeszedłem w ciągu ostatnich dni i zmęczenie przydusiło mnie niczym olbrzymia bryła ołowiu. Mało tego, podświadomie czułem, że jeszcze nie zakończyliśmy naszych przygód. W tej chwili myślałem wyłącznie o tym, jak uratować Mahlera i Marię le Garde. Ta myśl stała się moją prawdziwą obsesją. Poza tym, nie wiem dlaczego, ale było mi żal, że to właśnie Zagero. Hillcrest zareagował tak, jak się spodziewałem, ale kiedy spytałem go, ile kilometrów posunął się w naszą stronę, odpowiedział mi, że właściwie ciągle jeszcze jest unieruchomiony. Nie miał mi nic ważnego do przekazania na temat listy pasażerów i tego, co przewoził na swoim pokładzie samolot. Wiedział tylko, że lotniskowiec „Triton” ma insulinę i że dostarczy ją samolotem do Uplavnika. W stronę Uplavnika płynął również okręt desantowy.

(Reklama: , Sklep Wina Świata online ,wycieczki objazdowe )
