Teksty (Reklama: ,)
Przecież pani słyszała. Kto to zrobił? Tak… to prawda. Byłam popchnięta. Ale to z pewnością był wypadek. Kto? nalegałem. To ja odezwał się Solly Levin. Był zdenerwowany. Ale tak jak twierdzi ta młoda pani, to był wypadek, doktorze. Musiałem się potknąć. Ktoś podstawił mi nogę i kopnął… Kto pana kopnął?! A czy ja wiem? Po cóż miałbym ją popychać? Bardzo chciałbym to wiedzieć powiedziałem. Zauważyłem, że przygląda mi się. Zagero wykonał ruch, jakby chciał do mnie podejść, ale brutalnie odsunąłem go i skierowałem się w stronę traktora. Pastor Smallwood, siedząc na saniach, okręcał sobie bandażem twarz. Corazzini tłumaczył mu się: Jest mi bardzo przykro, pastorze, naprawdę bardzo przykro! Ani przez chwilę nie myślałem, że jest pan jednym ze zbrodniarzy, ale nie mogłem ryzykować. Czy pan mnie rozumie, pastorze? Pastor Smallwood, jak przystało na dobrego chrześcijanina i kapłana, rozumiał i wybaczał. Nie czekałem na koniec tego dialogu. Chciałem, żebyśmy jak najszybciej znaleźli się po drugiej stronie górskiego łańcucha i możliwie najdalej posunęli się naprzód przed zapadnięciem ciemności. Powinienem był zrobić coś jeszcze, ale wiedziałem, że nie wolno mi stracić ani chwili, a poza tym nie chciałem tego robić dopóty, dopóki będziemy musieli posuwać się wzdłuż tej przeklętej szczeliny.

(Reklama: , Projekty ,części samochodowe )
